Tagi

,

Seria: Dom Nocy, T: 7
Moja ocena: 5/10
Spalona” jest książką trzymającą poziom, a w niektórych momentach nawet ciekawą, chociaż mimo, że czyta ja się dobrze i zawsze ma rozbudowany wątek, to jednak jakoś mnie tak nie przyciąga. Nie można powiedzieć, że nudzi, ale czasem staje się naprawdę bardzo oklepana. Główny temat walki dobra ze złem został nie tylko podkreślony, ale wręcz zwizualizowany. Poza samą fabułą, ważniejsze są postawy które w niej można znaleźć. W tym tomie oprócz różnych rodzajów miłości, która przewija się we wszystkich tomach serii, ciekawsze są inne uczucia bądź postawy. Szczególną rolę odegrało tu pojęcie honoru, ale także jak ważna jest walka o akceptację samego siebie oraz podkreślenie, że czasem trzeba zrezygnować z ważnej dla nas rzeczy, dla dobra innej osoby czy ogółu.
 
 
***
 
Lekka lektura, ale więcej ciekawych myśli nie wzbudzała i nic więcej z niej nie wycisnę. 😉 Chociaż bardzo pasuje mi do niej poniższy utwór:
Anneke van Giersbergen – „Shooting for the Stars”

 

W tłumaczeniu:

Mówią, że życie jest skomplikowane
Mówią, że miłość jest przereklamowana
Nic nie jest tylko czarne albo białe
I nie ma mowy, żeby nam się to udało
Chyba, że przestaniemy udawać:
Wszystko będzie w porządku

Nie chcę odejść
Chcę zostać tu w tym życiu”

Reklamy