Tagi

, ,

 S: Inni; T: 1

„O ile łatwiej było radzić sobie z ludźmi, dopóki nie pokazała się tutaj na wpół zamarznięta Meg i nie zmieniła reguł gry.”

Opis:

Nikt nie potrafi tworzyć tak sugestywnych światów jak Anne Bishop, autorka bestsellerowej sagi fantasy Czarne Kamienie. Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce pierwszy tom jej nowej serii, należącej do nurtu miejskiego fantasy. Tym razem świat Bishop zaludniają dziwne, niesamowite stworzenia nazywane Innymi – są wśród nich między innymi wampiry i zmiennokształtni. To oni władają Ziemią, a na dodatek żywią się ludźmi.

Meg Corbyn jest jasnowidzącą szczególnego rodzaju – widzi przyszłość, jeśli rozetnie sobie skórę i pojawi się krew. Ten dar jest dla niej jednak przekleństwem, gdyż znajduje się w mocy Kontrolera, człowieka, który pragnie mieć stały dostęp do wizji Meg. Postanawia więc uciec, a jedynym bezpiecznym dla niej miejscem okazuje się Dziedziniec w Lakeside – dzielnica handlowa opanowana przez Innych.

Simon Wolfgard, zmiennokształtny, niechętnie zatrudnia Meg na stanowisku łącznika z ludźmi. Od pierwszej chwili wyczuwa, że dziewczyna coś ukrywa, poza tym jej zapach jest inny niż zapach ludzkiej zwierzyny. Jednak instynkt nakazuje mu dać jej tę pracę. Kiedy już pozna prawdę i dowie się, że Meg jest ścigana przez rząd, będzie musiał zdecydować, czy jest warta rozpętania wojny między ludźmi a Innymi.

http://initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/pisane-szkarlatem

Moja ocena: 10/10

Nowa seria autorki A. Bishop rozpoczęła się tak jak się tego spodziewałam. Ostro i z przytupem! Po przeczytaniu „Czarnych Kamieni” miałam co do niej wysokie oczekiwania i nie zawiodłam się. Tym razem akcja osadzona jest w świecie bardziej zbliżonym do naszego i nowoczesności.

Nie zamierzała się poddać. Nie zamierzała dopuścić, by jej ciało znów stało się własnością kogoś innego. Będzie walczyć z całych sił, jak długo zdoła. Choć jedyne co na tym zyska, to poczucie, że jest osobą, a nie rzeczą, ponieważ koniec będzie taki sam.

Wyraziste postacie ze swoimi humorami i przekomarzaniem dodają smaku całej powieści. Autorka już nie po raz pierwszy stworzyła taką postać, której od samego początku kiedy się tylko pojawiła, niezbyt ładnie życzyłam.

Powieść osadzona jest na wyeksponowanym konflikcie ludzi z szeroko pojętą naturą. Ludzie jak zwykle chcą udowodnić, że są najmądrzejsi i wszystko i wszystkich mogą sobie podporządkować. Natura w tym przypadku karze równie dotkliwie (lub bardziej i do tego częściej) jak w naszym świecie, pokazuje jak naprawdę mały jest człowiek wobec jej siły.

Podkreślone zostaje pragnienie wolności i życia, przemiany w jednostkach i walka o „swoich”. Bestie opiekuńcze i broniące, przypominające ludzi oraz ludzie mający negatywne cechy bestii. Człowiek w tym wypadku nie ma dominującej pozycji na świecie. Są w „Namidzie” bardziej inteligentne i doskonalsze drapieżniki. Kto nie podporządkowuje się naturze – ginie.

Już teraz czekam na kolejną część.

***

„This will be the death of me. The silence.
Peace without a battle won. No hardship.
Safety such an empty state.
Suffocated by my fate I slumber.

The hunt will make my blood run wild. Embrace me.
Roam the earth to feed my mind. So lonesome.

Hear the wolves howl. Louder! Louder!
Hear the dogs cry. Howling! Howling!

Ravage the silence within. Before the sleep becomes eternally.
Lead me away from the calm.
But keep the door open for I will come home.

Inner peace, a complex wish.
Balancing extremes within.
Erratic but with deep devotion.
A vast range of intense emotions.

Bipolar, I am two in one.
My two sides fought but not one won.

My wolf and dog …
Ravage the silence within. Before the sleep becomes eternally.

Lead me away from the calm. Feed me!
Caress the heart that beats wild. But feel my soul; so close, it’s always there.
Let me run free but keep the door open for I will come home.

Hear the wolves howl. Louder! Louder!
Hear the dogs cry. Howling! Howling!

Selfish in its passions lust.
Righteous with impulsive gusts.
Feed the wolf and feed the dog.
The death of one’s the death of both.

My wolf and dog…
Ravage the silence within. Before the sleep becomes eternally.
Lead me away from the calm. Feed me!
Caress the heart that beats wild. But feel my soul; so close, it’s always there.
Let me run free but keep the door open for I will come home. „

Advertisements