Aleksander Błażejowski – "Czerwony Błazen"

„Ten tajemniczy człowiek nie posiadał w sobie nic z tej szminki i trywialności, jaka cechuje komików kabaretowych.”

Opis:

Warszawa, pierwsze lata po odzyskaniu niepodległości. W kabarecie Złoty Ptak przy ulicy Marszałkowskiej występuje Czerwony Błazen. Nikt nie wie, kim jest, gdyż twarz skrywa za maską. Na scenie wyśmiewa polityków, urzędników i dorobkiewiczów. Jego występy przerwą jednak tragiczne wydarzenia. Czy sprawie podołają prokurator Gliński i komisarz Borewicz?

http://www.sklep.gildia.pl/literatura/185591-aleksander-blazejowski-czerwony-blazen

Moja ocena: 10/10

Jakiś czas temu skorzystałam z oferty serwisu Bookrage, w której oferował on ściągnięcie za darmo trzech e-booków. Jednym z nich był „Czerwony Błazen”. Po jego przeczytaniu mogę powiedzieć, że było warto.

Książka powstała w 1925 roku, nie można jednak odmówić jej wątku kryminalnego, którego nie powstydziłyby się dzisiejsze publikacje. Skądinąd uważana jest za jeden z pierwszych polskich kryminałów.

Bały się czerwonego błazna jak ognia wszystkie nadęte figury, rozmaitego kalibru dygnitarze-głupcy, których nielitościwie wyśmiewał. Niejednej sztucznej wielkości czerwony błazen zatruł życie, niejednemu pokrzyżował jego wysoko ambitne plany, niejednego karierowicza pogrzebał.

Książka jest napisana w dawnym nurcie. Pojawiają się słowa lub odmienny od dzisiejszego szyk zdania. Niesie to sobą pamięć o dawnej literaturze. „Błazen” jest chyba pierwszym polskim klasykiem, którego przeczytałam sama z siebie (lektury szkolne więc się nie liczą). Nie mogę na nic ponarzekać. W trakcie czytania można bardzo wczuć się w klimat przedwojennej Warszawy. Akcja jest jednocześnie tajemnicza i płynna.

Najpierw zażądał, by nikt nigdy nie pytał go o nazwisko, by nikt z personelu go nie śledził, nie podpatrywał, ani nie starał się dojść, kim on jest.

Tajemnica i tworzenie napięcia jest tu cechą szczególną. Sama postać Czerwonego Błazna jest nią owiana i mimo dalszego rozwikływania sprawy można było czuć, że to jeszcze nie wszystko. Zwroty w akcji całkowicie niszczą naszą wizję i poczucie, że wiemy co się stało.

Każdy z bohaterów jest inny. Dowiadujemy się o nich tyle, ile na dany moment jest to potrzebne. Podkreślone zostają cechy służące identyfikacji w perspektywie wątku kryminalnego.

Uwypuklona zostaje nieudolność oraz zaniedbywanie obowiązków przez niektórych ludzi. Czerpanie korzyści i potoczne „odgrywanie” się na kimś. Niektóre przykre wydarzenia zmieniają bohaterów do tego stopnia, że cierpi nie tylko ich umysł ale i ciało. Przy takiej opowieści nie mogło również zabraknąć wątków miłości do kobiet, nie tylko dopełniające obrazu ale nadające tragizmu.

Dobra lektura na deszczowy dzień. Czyta się ją szybko, a specyficzny klimat dawnej Warszawy po prostu wciąga i nie da się go tak łatwo opuścić. Po tej książce jestem bardziej skłonna na czytanie takich klasyków 🙂

***

 Robert Schumann – „Träumerei”

Fryderyk Chopin – „Preludium Deszczowe”

18 uwag do wpisu “Aleksander Błażejowski – "Czerwony Błazen"

  1. Wiesz, ze czekałam na ta recenzje. Skorzystałam z tej samej oferty ebookow. Miałam nadzieje, ze będzie warto przeczytać, ale aż tak wysoka ocena? Moja lista książek: NA TERAZ! pęka w szwach, bo właśnie wcisnęłam jej jeszcze jedna 😉

    1. Ja też się zdziwiłam, że tak wysoka ocena 😉 ale tak jak w przypadku innych książek, brałam pod uwagę i postacie i akcję, jak można się „wczuć”, czy są widoczne błędy lub czy coś się nie klei, w moim przypadku jeszcze jak szybko się czyta i czy to przekłada się na moje zainteresowanie. Nie miałam powodów by coś odjąć.

  2. Ooo! I to jest jedyna reakcja na jaką mnie obecnie stać, bo nie ma już miejsca na mojej liście „obowiązkowych teraz i już”, więc idę do mojego tajemnego laboratorium, by wynaleźć w końcu maszynę do wydłużania doby w nieskończoność tudzież zatrzymywania czasu. 😀

  3. Nie znam serwisu Bookrage,ale muszę przyjrzeć mu się bliżej skoro czasami można trafić na tak ciekawe oferty. Powyższa książka wydaje się całkiem ciekawa, więc może kiedyś się za nią rozejrzę, ale nie teraz, bo na razie mam co czytać.

  4. Ja dowiedziałam się o Bookrage przypadkiem z innego bloga, w czasie gdy trwała ta oferta 😉 Tak mi się wydaje, że tylko osoby które w ogóle nie czytają, nie mają problemu z książkami, które czekają na przeczytanie 😉

  5. Pingback: Podsumowanie miesiąca – KWIECIEŃ 2014 | Wielki Buk

    1. Ja zbierałam się do tego przez jakiś czas. W końcu powiedziałam sobie, że muszę chociaż zobaczyć. (Jak to ja, nie czytam opisów, często więc niespodzianką dla mnie bywa nawet gatunek książki). Jakoś specjalnie mi się do Błazna nie spieszyło. 😉

  6. Koniecznie muszę przeczytać:) Lata międzywojnia w połączeniu z kryminałem, w dodatku opisane „na gorąco” – cudo. Jak dla mnie pozycja obowiązkowa. Klimat przedwojennej warszawy i te kabarety, kabareciki…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.