Tagi

,

S: The Bane Chronicles, T: 1

To jest gorsze niż możesz sobie wyobrazić, kiedy grasz, wszystkie kwiatki mojej matki tracą chęć do życia i natychmiast usychają.

Seria do przeczytania po „Diabelskich maszynach” i „Darach Anioła”. Smaczek dla fanów twórczości Cassandry Clare a szczególnie wykreowanej przez nią postaci – Magnusa.

Peru to miejsce, do którego zabroniono magowi Magnusowi wracać. Sam o tym wspomina, kiedy tylko pada nazwa tego kraju. nic jednak nie wyjaśnia. Co się tam takiego wydarzyło?

Opis:

Fans of The Mortal Instruments and The Infernal Devices know that Magnus Bane is banned from Peru—and now they can find out why. One of ten adventures in The Bane Chronicles.

There are good reasons Peru is off-limits to Magnus Bane. Follow Magnus’s Peruvian escapades as he drags his fellow warlocks Ragnor Fell and Catarina Loss into trouble, learns several instruments (which he plays shockingly), dances (which he does shockingly), and disgraces his host nation by doing something unspeakable to the Nazca Lines.

https://www.goodreads.com/book/show/17334079-what-really-happened-in-peru

Moja ocena:10/10

Magnus Bane to bohater tak bardzo inny, łamiący konwencje i nieprzewidywalny, że żadna historia z jego udziałem nie może nudzić. Kroniki Bane’a są zbiorem krótszych, pełnych humoru i komizmu przygód z magiem w roli głównej. Niestety w Polsce nie zostały wydane. Za to tłumaczenia fanów na język polski możecie znaleźć w internecie.

By znaleźć odpowiedź na to tytułowe i nurtujące pytanie musicie przeczytać opowiadanie. Mogę zapewnić, że nie będziecie rozczarowani. W tej krótkie formie znalazło się wszystko, za co ja osobiście uwielbiam postać Magnusa. Humor przede wszystkim. Bycie „typem niepokornym” na drugim miejscu. Potrafi rozładowywać swoją osobą każdą sytuację.

Magnus, próbowałeś flirtować ze swoim talerzem.

Nawet w takiej historii przemycone zostały poważne tematy. Akceptacja przez bliskich i dochodzenie do siebie po ich śmierci. Radzenie sobie z samotnością, a pragnieniem miłości. 😉

Gdy ludzie umierali, było tak, jakby każda część ciebie, którą im dałeś, odchodziła wraz z nimi. Trwało to długo – odbudowywanie siebie – aż ponownie będziesz w całości, ale nie taki sam jak wcześniej.

Mamy także wątki muzyczne i związany z nim motyw z kotkiem :). Czytając historię Magnusa po prostu nie mogłam przestać się śmiać. Jest to tekst krótki, więc szybko przyswajalny a pozostawia po sobie dobry humor na dłużej. Polecam!

Advertisements