Stieg Larsson – "Dziewczyna, która igrała z ogniem"

S: Millennium, T: 2

Nagle jednak zapragnęła mieć dość odwagi, by do niego podejść i się przywitać. Albo może połamać mu kości, sama nie wiedziała za bardzo, co wybrać.

Po pierwszej części „Millennium” miałam spore oczekiwania co do „Dziewczyny…”. Brało się to zarówno z mojej reakcji na wydarzenia oraz rodzącej sympatii do bohaterów. Nie przeliczyłam się. Wartka akcja, wszystkie zależności i elementy układanki powoli wskakujące na swoje miejsce. W mojej ocenie mistrzostwo. Kryminał z psychodelicznymi elementami jak z horroru (wydarzenia pod koniec książki). Zostałam przysłowiowo wbita w fotel.

Opis:

W kolejnej, po Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet, części trylogii Millennium główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić. Dwoje dziennikarzy, Dag i Mia, docierają do niezwykłych informacji na temat rozległej siatki przemycającej z Europy Wschodniej do Szwecji ludzi wykorzystywanych w branży seksualnej. Wiele zamieszanych w to osób piastuje odpowiedzialne funkcje w społeczeństwie. Kiedy Dag i Mia zostają brutalnie zamordowani, a podejrzenia zostają skierowane na Lisbeth Salander, Blomkvist postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Wkrótce odkrywa związek między morderstwami i sprawą przemytu. Straszliwego Zalę, którego nazwisko wciąż pojawia się w trakcie śledztwa, łączy też coś z niejaką Lisbeth Salander…

http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/dziewczyna_ktora_igrala_z_ogniem,p944486422

Moja ocena: 10/10

Przy takich książkach zawsze mam problem z napisaniem recenzji. Nie bierze się to z faktu, że nie mam co napisać, co to to nie, raczej z niechęci odkrywania rąbków tajemnicy tym, którzy jeszcze nie czytali. Skrajne uczucia: z jednej wielka chęć podzielenia się przemyśleniami, z drugiej chcę pozostawić coś do odkrywania. Balansuję na granicy.

Lisbeth Salander to kobieta, która nienawidzi mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet.

Czy też tak macie? Widzicie kogoś i poprzez jego wygląd i specyficzne zachowanie oceniacie ją/go? Abstrahując od faktu, że niektórzy aż nazbyt wpisują się w stereotypy często zdarza się, że po bliższym poznaniu zmienia się nasze zdanie na ich temat. Mimo starań nie zawsze da się kogoś nie ocenić. Lisbeth w tym przypadku jest tego najlepszym przypadkiem. Wszyscy uważają, że jest taka lub owaka tylko dlatego, że nie próbuje z wszystkimi się kolegować, nosi specyficzny ubiór, ma tatuaże. Jedynie kilka osób zbliżyło się do niej na tyle, by widzieć coś więcej i ją troszkę poznać wbrew wszystkiemu. Nie oszukujmy się, wygląd + ludzkie języki mogą sprawić konkretne wrażenie, pociągając za sobą wiele innych spraw. Ja z chęcią poznawałam Lisbeth, a jej ogólny „image” w moim wypadku działał na plus : ) Fabuła książki krąży teraz wokół niej.

Jak można się przekonać, każda akcja wywołuje konkretną reakcję. Dzieciństwo i młodość bohaterki ukształtowało ją w taki a nie inny sposób. Poza nielicznymi ustępstwami nie ma szans na zmianę. Odsunięcie się od ludzi, było tym co w dużej mierze ją (i ich) uratowało. Poczucie winy tym bardziej utwierdzało ją w fakcie, że nie powinna spoufalać się z kimkolwiek.

W jej życiu pojawiają się jednak osoby za które czuje się odpowiedzialna i które wiele dla niej znaczą. Uznaje to za swego rodzaju słabość, ale w ich wypadku stara się bardziej w zwykłych relacjach niż z innymi.

Poza przedstawianiem specyficznej akceptacji społecznej niektórych zjawisk, stosunku do młodości, zależności służbowych i licznej gry pozorów, mamy także wiele negatywnych zjawisk: szukania zemsty, czerpanie satysfakcji z czyjegoś cierpienia.

Głównym elementem fabuły jest sekshandel z którym wiąże się zarówno perwersja, różne fantazje oraz dominacja – wykorzystywanie faktu, że ktoś jest od nas zależny, co nazwałam swoistym „Kompleksem Boga”. Działalność ta związana jest z grupami przestępczymi, stereotypowymi złymi bikersami itd. A Lisbeth wpada w sam środek kłopotów, tym razem to Mikael Blomkvist musi postarać się ją uratować.

Polecam !!! Jedno wielkie WOW : )

Mam ostatnio wybitnie mało czasu na czytanie i na komentowanie fajnych książek, więc mam nadzieję że mi książkowi blogerzy wybaczą. Element dodatkowy sytuacji – moja lista do przeczytania się nie zwiększa, bo i tak już jest zbyt duża 😉 Ale widzę coraz to bardziej interesujące książki recenzowane każdego dnia 😉

Muzyka z książki:

Dawid Bowie – „Cat Life” (Putting out fire)

„The slow boat to China” – tu w wykonaniu Deana Martina

19 uwag do wpisu “Stieg Larsson – "Dziewczyna, która igrała z ogniem"

  1. Wielbię całe Millennium Larssona ❤ Lisbeth jest TAK cudowna, że był moment, że chciałam sobie zrobić takie włosy jak ona (ale moja fryzjerka powiedziała, że mi tego nie zrobi, więc odpuściłam) 😀
    I doskonały dobór piosenki "Cat People" powala ❤

    1. Zgadzam się – autor dobrze dobrał 😉 Zaczęłam zwracać uwagę na to co w książkach jest zamieszczane, czasem to dużo mówi nie tylko o autorce/autorze, a o fabule, bohaterach ^^ itp. Piosenka dla Lisbeth 😀

      1. Haha 😀 Ale powiem Ci, że fryzura Lisbeth jest zbyt „zwyczajna” i zbyt miejska na Castle Party – musiałabym dodać kilka żarówiastych dredów, pofarbować całość na jakiś bardziej skrajny kolor albo czarny, albo platyna albo czerwień – to może, ale tylko może, wtedy bym mogła na Castle Party jechać 😉

      2. Na CP przyjeżdżają różni ludzie i w sumie każda fryzura tam pasuje:) Żarówiaste dredy jak najbardziej – jeśli to czujesz i słuchasz elektronicznej odmiany gotyku;)

  2. Druga czesc podobala mi sie najbardziej, bylo w niej najwiecej akcji, ciekawych zwrotow i zagadek 🙂

    Jesli chodzi o ocenianie po wygladzie, to niestety, oceniam. A juz najgorzej jak mam zly humor, jak dzis rano: wszyscy sa wtedy brzydcy i glupi. NIe jestem z tego dumna. Na szczescie to przechodzi 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.