Tagi

, ,

Bracken - Mroczne umysły

Najmroczniejsze umysły skrywają się za fasadą najzwyklejszych twarzy.

Opis:

Mroczne umysły #1

Mam na imię Ruby.

Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia.

Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja.

Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły.

Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych.

Ukrywam to, żeby przetrwać.

http://otwarte.eu/book/mroczne-umysly

Moja ocena: Bardzo dobra (****)

Odmienność budzi strach. Nie jest to stwierdzenie nowe, szokujące czy odkrywcze. Tak po prostu jest. Podobne uczucie wywołane jest przez choroby. Szczególnie te rzadkie, o których zbyt często się nie mówi lub ciężkie, o gwałtownym przebiegu, widocznych symptomach, kończące się śmiercią. Choroba sama w sobie staje się źródłem odmienności, czynnikiem, który wyklucza albo ogranicza kontakty ze społeczeństwem. Wystarczyło, żeby Alexandra Bracken obarczyła dzieci tajemniczą „OMNI”, by dorośli się od nich odwrócili. Autorka odziera je z dzieciństwa, niewinności, wkłada w ich małe rączki siły, które są na tyle przerażające, że budzą strach, nienawiść i agresję. Traktowane gorzej od zwierząt, zamykane w specjalnych obozach, zastraszane, bite, a w końcu zabijane.

Nie, oni nie lękali się o dzieci, które mogły umrzeć.
Nie martwili się pustką, którą miały po sobie pozostawić. Oni bali się nas – tych, którzy przeżyli.

Tak. Świat Bracken jest okrutny, niesprawiedliwy i naprawdę nie chcielibyśmy do niego trafić. Nie dość, że wszystkie dzieciaki otrzymują status „niebezpieczne”, to zostają podzielone według kolorów. A od tego koloru zależy, czy przeżyje się czy nie. Chore? Bynajmniej. Szukałam jakiegoś światełka w tym mroku, ale poza postacią Liama niezbyt mi się to udało, mimo ferii otaczających nas barw, dominuje czerń. Główna bohaterka idealnie się w to wpasowuje przez ciągłe podkreślanie, jakim to potworem jest. Jednakże w tym świecie są potwory gorsze od niej, które z radością i premedytacją wykorzystują ufne dzieciaki do swoich celów. Mimo takiej a nie innej atmosfery książkę szybko się czyta, wiele pomagają przekomarzanki i riposty. Bez nich, oraz zwrotów akcji rodem z sensacyjnych filmów, dostalibyśmy przygniatającą do ziemi historię. Żeńską wersją G.R.R. Martina w wadze piórkowej.

– Mam wrażenie, że powinniśmy coś zrobić – powiedział. – Na przykład wysłać ją w morze na tratwie i podpalić. Pozwolić, by odeszła w blasku chwały.
Pulpet uniósł brew.
– Przecież to minivan, a nie wiking.

Jestem ciekawa kolejnych książek, bo liczę na wyjaśnienie kilku kwestii. Tutaj nie ma „międzypokoleniowego” konfliktu, jaki dzieciaki mają często ze swoimi rodzicami, tutaj jest prawdziwa wojna. Czy autorka chce tą książką zwrócić uwagę na problem relacji wśród rodzin? Niewykluczone. Narazie postaram się zapomnieć o chłodzie i mroku tego świata. No przynajmniej do następnego razu. 🙂

– Ciebie chyba nie było w Caledonii. Pamiętałbym taką twarzyczkę. – Pewnie wydawało mu się, że jest czarujący z tymi swoimi ciemnymi oczami i dołeczkami w policzkach. Spojrzał na Liama, który widząc moją reakcję, próbował się nie roześmiać. – Skąd ona się wzięła i gdzie mogę taką znaleźć?
– Dostaliśmy ją po promocyjnej cenie na stacji benzynowej w Wirginii Zachodniej – zażartował Lee. – Ostatnia sztuka, przykro mi.

Polecam!

Odniesienia:

Książkowe:

Richard Adams – „Wodnikowe Wzgórze”

Carson McCullers – „Serce to samotny myśliwy”

E. M. Forster – „Howards End” (Na Gutenbergu >>>>>Tutaj<<<< )

John le Carré – „Ze śmiertelnego zimna”

William Faulkner  – „Wściekłość i wrzask”

William Golding  – „Władca much”

Serialowo–filmowe

„Przygody Robinsona Crusoe”

„Noc żywych trupów”

Muzyczne:

The Doors – „Come on baby light my fire”

Derek and the Dominos – „Layla”

Elton John – „Godbye Yellow Brick Road”

Bob Dylan – „Forever Young”

The Animals – „We Gotta Get out of This Place”

Beach Boys – „Wouldnt It Be Nice”

Reklamy