Tagi

, ,

Haska, Stachowicz - Bezlitosne

Złapanie niewiernej żony in flagranti z kochankiem w łóżku dawało jeszcze szansę na ciche załatwienie sprawy, ale w kawiarni – to już była obraza publiczna.

Bezlitosne. Najokrutniejsze kobiety dwudziestolecia międzywojennego

Opis:

Dwudziestolecie międzywojenne to niezwykły okres budowy niepodległej Polski, gwałtownych tarć politycznych, wielkiego kryzysu a zaraz potem  szybkiego rozwoju gospodarki, a także emancypacji kobiet. Niektóre z nich tak bardzo wzięły sobie do serca hasła równouprawnienia, że śmiało wkroczyły na ścieżki do tej pory zarezerwowane dla mężczyzn, wiodące ku najcięższym przestępstwom, najokrutniejszym zbrodniom, bezwzględnym napadom i porwaniom. O mrożących krew w żyłach dokonaniach zbrodniarek z zapałem informowała prasa brukowa; i właśnie przez pryzmat tych pisanych specyficznym językiem, sensacyjnych doniesień autorzy książki pokazują świat zbrodni w stylu retro, w którym główne role odgrywały bezwzględne kobiety. Doskonale udokumentowana, bogato ilustrowana książka wciąga jak najlepsza powieść sensacyjna, równocześnie niosąc ogromny ładunek fascynujących informacji o świecie, którego już nie ma, a do którego wciąż z nostalgią wracamy wspomnieniami.

http://muza.com.pl/literatura-faktu/2190-zbrodniarki-xx-lecia-9788328701205.html

Moja ocena: Oby więcej takich (*****)

Książki faktu, takie w nurcie historii przez duże „H”, najczęściej kojarzą się przeciętnym czytelnikom z czymś nudnym. Są przeważnie fachowe i dobrze przygotowane merytorycznie, ale przez to stają się ciężkie w odbiorze. Jednak nie wszystkie. „Bezlitosne” udowadniają, że można przedstawić historię w interesujący sposób. To obraz kobiety w dwudziestoleciu międzywojennym stworzony na podstawie wycinków prasowych z tamtych czasów. Widzimy, jak zmieniało się postrzeganie pań w czasie wzmożonej walki o emancypację, od delikatnych przedstawicielek płci pięknej, które zeszły z różnych powodów na złą drogę, po polskie femme fatale, wampy, wykorzystujące swoje walory i stanowiące zagrożenie dla niczego niepodejrzewających mężczyzn.

Właściwie wśród przestępczych profesjonalistek najtrudniej było znaleźć „kasiarki”, czyli kobiety rozpruwające sejfy. Być może były na taki rodzaj przestępstw za sprytne. W końcu piękna dama może namówić mężczyznę, by sam otworzył dla niej sejf.

Dla mnie atutem był swobodny język całości, jednak doskonale zdaję sobie sprawę, że właśnie on może być brany przez niektórych za minus, ponieważ książka wytraca przez niego swój „poważny” charakter.  Pojawiają się zwroty potoczne, które potrafią niekiedy lepiej oddać sytuację niż pełne powagi wywody naukowe.  Historia każdej postaci została przedstawiona w sposób, jakby były one bohaterkami powieści. Autorzy pozwalają sobie „popłynąć” i to jest w tej książce fajne. Jest poważnie. Jest zabawnie. Przede wszystkim zaś poszerzamy naszą wiedzę i to w przyjemny sposób. Czego chcieć więcej?

Panowie byli sprytni – by odwrócić uwagę służącej, fałszywy kontroler wyjął z kieszeni miarkę i polecił jej iść w kierunku kuchni, aby wymierzyć długość kabla. Strzelczykówna jednak nie była w ciemię bita i spostrzegła, co się święci: zbliżyła się do drzwi wejściowych, wyjęła klucz i wybiegła na klatkę schodową, zatrzaskując za sobą drzwi i zamykając włamywaczy w mieszkaniu. Zaalarmowała dozorcę, po czym wróciła pod drzwi mieszkania. W tym czasie nadszedł pan Nussbaum, który otworzył dom i zaczął oprychów lać po pysku.

Dużym plusem jest również sposób wydania książki. Tekst urozmaica szereg wycinków prasowych o których opowiadają autorzy. Ktoś bardziej dociekliwy, uzbrajając się dla pewności w lupę, może wyłapać co ciekawsze kąski. Wisienką na torcie jest dla mnie dama na okładce, która samym spojrzeniem daje nam odczuć to, co o nas myśli i lepiej żebyśmy nie weszli jej w drogę. 🙂

Polecam!

Reklamy