Tagi

, , ,

Murakami - Bezbarwny Tsukuru Tazaki

W życiu są rzeczy zbyt skomplikowane by je wyjaśnić w jakimkolwiek języku.

Opis:

Tsukuru Tazaki ma trzydzieści sześć lat, jest kawalerem. Pochodzi z Nagoi, ale mieszka w Tokio, gdzie pracuje w firmie budującej dworce. Szesnaście lat temu miał czworo bliskich przyjaciół, którzy na drugim roku studiów nagle i nie wiadomo dlaczego zerwali z nim stosunki. Tsukuru bardzo ciężko to przeżył. Teraz, po latach, postanawia dowiedzieć się, co właściwie się wtedy stało.

http://muza.com.pl/obyczajowa/1506-bezbarwny-tsukuru-tazaki-i-lata-jego-pielgrzymstwa-9788377585559.html

Moja ocena: Dobra (***)

Powieść mimo tego, że całkiem przyjemnie się ją czytało, wydawała się nijaka. Tak samo bezbarwna jak tytułowy bohater. Stworzyła atmosferę idealną do przemyśleń, ale nie obudziła żadnych żywszych emocji. Nie znaczy to, że nic nie wnosi. To wyciszenie może wyjść nam na dobre, bowiem odrywa na chwilę od rzeczywistości i za to ogromniasty plus (przez to taka „wysoka” ocena).

W prawdziwym życiu nie udaje się ciągle wygrywać. Czasem się wygrywa, czasem przegrywa.

Historia nie jest zła, choć tylko raz była w stanie naprawdę mnie zaskoczyć. Czytało mi się dobrze, ale nie potrafię się nią w żaden sposób zachwycić. Ot, kolejna książka pośród wielu. Mogę się założyć, że za niedługo nawet nie będę pamiętać, o co w niej chodziło.

Może talent rzeczywiście jest ulotny. Niewielu ludziom udaje się go dobrze pielęgnować. Ale to, co się z niego rodzi, wywołuje czasem chęć podjęcia wielkiego wyzwania.

To moje kolejne spotkanie z twórczością Murakamiego, jednak w tym przypadku nie zostałam jakoś specjalnie porwana. Mimo dość średnich wrażeń po losach Tsukuru Tazakiego, to i tak prędzej czy później sięgnę po kolejny tytuł tego autora, bo… pozwala mi się wyciszyć. Nie wiem czemu, ale często jest to właśnie jeden z najważniejszych powodów, dlaczego sięgam po pewien typ literatury. 🙂

Tak, szczerze mówiąc, życie to naprawdę zawracanie głowy. Nie mam nic przeciwko temu, żeby umrzeć. Nie starcza mi energii, żeby samemu znaleźć jakiś sposób na odebranie sobie życia. Ale mogę spokojnie przyjąć śmierć.

Mimo wszystko można spróbować!

Advertisements