Tagi

, ,

Tolkien - Niedokończone opowieści

Człowiek bowiem, który ucieka przed własnym strachem, zwykle odwlecze jedynie najgorsze i nic nadto.

Opis:

Niedokończone przez Tolkiena opowieści ze Śródziemia zebrane przez syna pisarza.

Melkor i Ungolianta spoglądający ze szczytu Hyarmentiru na pastwiska Yavanny, cienie rzucane przez lud Fingolfina przy pierwszym wzejściu księżyca w krainach Zachodu, Beren skradający się w wilczej postaci ku tronowi Morgotha, blask silmarila, który zapłonął nagle w mroku lasu Neldoreth…Ci, którzy nie potrafi ą zapomnieć tych wspaniałych scen, znajdą w tej książce rozwinięcie wątków najsłynniejszych dzieł Mistrza Śródziemia. Wśród zebranych przez syna Tolkiena, Christophera, „niedokończonych opowieści” znalazły się bowiem utwory, które niejako dopowiadają historię słynnego fantastycznego świata. Opowieść o Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu, opis wyspy Númenor, historia Galadrieli i Celeborna, opowieści o klęsce na polach Gladden, wyprawie do Ereboru i poszukiwaniach Pierścienia przenoszą nas w rzeczywistość Śródziemia Pierwszej, Drugiej i Trzeciej Ery, w czasy gdy rozgrywają się wydarzenia opisane w Silmarillionie, Dzieciach Húrina i Władcy Pierścieni.

http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/jrr-tolkien/niedokonczone-opowiesci,p995374193

Moja ocena: Oby więcej takich (*****)

„Niedokończone opowieści” pozwoliły mi na krótki powrót do Śródziemia. Znów mogłam poczuć tę odrobinę magii, która jakoś nieodłącznie towarzyszy twórczości tego autora. Mimo tego, że bardzo polubiłam twórczość Tolkiena, to rzucają mi się w oczy pewne schematy. I to że we Władcy ciągle idą ^^. Jednak bardziej niż historia ukazana w nim, „Hobbicie” czy teraz „Niedokończonych opowieściach” przyciąga mnie to, co za nimi stoi, a mianowicie budowa całego świata. Tolkien stworzył go od podstaw i tchnął w niego życie. To nie tylko rasy, konkretne ziemie, a język, całe systemy wierzeń, historia i genealogia, oraz wiele innych rzeczy, które są lustrzanym odbiciem naszej rzeczywistości. To przede wszystkim ogrom pracy. Jednak efekt jest tego wart.

„Opowieści” pozwalają bliżej poznać część postaci, które pojawiają się dość pobieżnie już w innych historiach. Słyszymy o nich m.in. w anegdotach czy pieśniach poświęconych zamierzchłym czasom, jednak nie są one tak ważne dla głównej fabuły, aby wątkom tym poświęcono większą uwagę. Można traktować je jako ciekawostki lub szukać wyjaśnienia późniejszych wydarzeń, ich znajomość nie jest wymagana, jednak podobnie jak Silmarillion stanowią miłe uzupełnienie innych książek.

Tytuł doskonale oddaje charakter zamieszonych historii. To zbiór fragmentów o różnej długości i stopniowi ukończenia. Czasem są one niekonsekwentne i sprzeczne w stosunku do głównych wątków. Niektóre z nich posiadają więcej niż jedną wersję. Tym samym czyta się je trochę inaczej niż Władcę czy Hobbita, jednak wydaje mi się, że dla fanów twórczości Tolkiena i tak będzie to lektura obowiązkowa.

Polecam!

Advertisements