Sarah Lotz – „Troje”

Lotz - Troje

Przez chwilę wydawało się, że wszystkie samoloty na świecie zaczęły nagle spadać z nieba.

Opis:

Czarny czwartek. Dzień, którego nie sposób zapomnieć. Dzień, w którym niemal równocześnie w czterech miejscach na świecie dochodzi do katastrof wielkich samolotów pasażerskich. Giną setki ludzi, przeżywa tylko czworo. Jedną z nich jest Pamela May Donald. Leżąc w pogorzelisku, wśród poskręcanych fragmentów kadłuba i zmasakrowanych szczątków współpasażerów, nagrywa na komórkę wiadomość, która wstrząśnie światem. Wkrótce potem umiera.

http://muza.com.pl/literatura/1730-troje-9788377587010.html

Moja ocena: Oby więcej takich (*****)

Nie wiedziałam co myśleć o tej książce, gdy nie tak dawno temu pojawiała się w różnych miejscach w internecie. Moją uwagę przykuła okładka, na swój sposób mroczna i tajemnicza. Podobnie było w przypadku tytułu, który od samego początku każe czytelnikowi zastanawiać się, kim są ci „troje”? Co jest w nich takiego specjalnego? Musiałam znaleźć odpowiedź na te pytania…

Owszem, miałem przyjaciół, lecz raczej nie z rodzaju tych, u których można szukać wsparcia w razie nieszczęścia. Co prawda, później próbowali wleźć mi w życie z butami, byle tylko załapać się na swoje dziesięć minut sławy. Wiem, że to smutne, ale tak to już jest, że o tym, kto naprawdę jest twoim przyjacielem, możesz się przekonać dopiero wtedy, kiedy twoje życie legnie w gruzach.

Bardzo mocną stroną książki jest fabuła. Jest ona nie tylko wciągająca, ale w niektórych momentach potrafi nawet przyprawić o dreszcz. Przede wszystkim uwagę przykuwa sposób poprowadzenia powieści. Nie jest to jednolity tekst, przypomina raczej wyrwane z gazet urywki, zapisane żółte karteczki czy stos wydrukowanych papierów, który po przejrzeniu zaczyna przypominać całość. Autorka spisuje wywiady, przeczesuje internet, kontaktuje z rozmaitymi ludźmi itd. Informacje, które otrzymujemy są tak dobrane, tak realne, że bardzo łatwo w nie uwierzyć. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie okazało się fikcją. 😉

Ludzie ze złamanym sercem są zdolni do wszystkiego.

„Troje” to kawał dobrej historii, która porwała mnie już od pierwszej strony. Polecam!

3 uwagi do wpisu “Sarah Lotz – „Troje”

  1. Bardzo miło wspominam tę książkę. Oczywiście to żadne dzieło sztuki, ale też jak na kategorię rozrywkowych czytadeł konstrukcja jest wyjątkowo misterna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.