Tagi

, ,

See - Sieć

Opis:

Czerwona księżniczka, #1

W Pekinie znaleziono zwłoki syna ambasadora USA. Kilka dni później w Los Angeles na statku przewożącym nielegalnych imigrantów odkryto ciało syna chińskiego magnata finansowego. Oba zgony najwyraźniej coś łączy – obrażenia, jakich doznali chłopcy, są takie same, a jednocześnie nikt nie potrafi podać przyczyny ich śmierci.

W tej sytuacji Chiny i USA, pomimo napiętej sytuacji politycznej między tymi krajami, decydują się na wspólne śledztwo.

Od pierwszej strony powieści trafiamy do zupełnie obcego nam świata handlu produktami z zagrożonych gatunków zwierząt, a doświadczenie to jest tak rzeczywiste i fascynujące, jakbyśmy byli naocznymi świadkami opisanych wydarzeń…

http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/siec-rozkwitajacego-kwiatu-lisa-see-4026261/#pelny-opis

Moja ocena: Dobra (***)

+ Orient
+ dwa tajemnicze, acz podobne morderstwa
+ książkowa podróż zarówno do USA i Chin.

Zderzenie dwóch światów

„Sieć rozkwitającego kwiatu” to książka o przepaści między dwoma kulturami, które najogólniej określilibyśmy Zachodem i Wschodem. Z jednej strony to kapitalistyczne Stany Zjednoczone, po drugiej zaś socjalistyczne Chiny z jednym, jedynym i odpowiednim spojrzeniem na świat ^^. Tym samym poznajemy dwa odmienne style życia, metody pracy i podejście do sprawy powiązanych ze sobą morderstw. Na dodatek to wszystko na tyle się komplikuje, że oba państwa muszą zacząć ze sobą współpracować. Choć niektórzy wciąż próbują zamieść sprawę pod dywan.

A jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi… o pieniądze.

Zarzucamy sieć rozkwitającego kwiatu na chińską socjetę i świat amerykańskich dyplomatów. Na grupy, które dzierżą pieniądze zarobione tradycyjnymi metodami, bądź uzyskanymi za pomocą koneksji czy lewych interesów. Przekonujemy się na własnej skórze jak Chiny potrafią być jak jeden Wielki Brat, w którym wszyscy o wszystkich wiedzą, w którym wszyscy na wszystkich donoszą. I są z tym faktem pogodzeni. Zwyczajnych Chińczyków poznajemy właściwie tylko na pokładzie statku o nazwie „Peonia”.

– Jak wiesz, dostałam imię po Liu Hulan. Ale jak można naśladować wzorcową rewolucjonistkę, będąc Czerwoną Księżniczką, kiedy pławisz się w bogactwie i przywilejach, kiedy otacza cię miłość i wszelkie wygody?

Z przymrużeniem oka

Nie analizuję na ile autorce udało się przekazać realia dzisiejszych Chin. Za to mogę powiedzieć, że udało się jej porwać mnie nutką orientalną, a to dla mnie najważniejsze przy tego typu książkach. Nie powiem, wątek kryminalny był ciekawy, lecz czasem dało się odczuć trochę naciągania. Zwłaszcza w tych momentach w których trzeba było popchnąć akcję do przodu. Mimo wszystko zakończenie mnie zaskoczyło.

Summa summarum

Patrząc po różnych ocenach i opiniach dowiedziałam się, że to ponoć najgorsza książka tej autorki. I szczerze powiem cieszę się, że od niej właśnie zaczęłam, ponieważ jeśli inne są jeszcze lepsze to tylko gwarantuje mi ciekawe historie. No i przyjemnie spędzony czas.

Dlatego polecam! Choć sama nie wiem jeszcze, czy sięgnę po kolejne części tej serii. 🙂

Reklamy