Tagi

, , ,

riggs-biblioteka-dusz

Opis:

Pani Peregrine #3

Przygoda, która rozpoczęła się w Osobliwym domu pani Peregrine i trwała w Mieście cieni, ma wielki finał w Bibliotece dusz. Szesnastoletni Jacob odkrywa w sobie nową, potężną moc i wyrusza na ratunek osobliwym towarzyszom więzionym w pilnie strzeżonej twierdzy. W wyprawie towarzyszy mu Emma Bloom, dziewczyna, która włada ogniem, oraz Addison MacHenry, pies umiejący odnaleźć trop zaginionych dzieci. Bohaterowie wędrują ze współczesnego Londynu do labiryntu zaułków Diabelskiego Poletka, najbardziej parszywego zakamarka wiktoriańskiej Anglii. W tym miejscu raz na zawsze przesądzi się los osobliwych dzieci całego świata. Podobnie jak poprzednie dwie książki z serii, Biblioteka dusz łączy emocjonującą fantastykę z niepublikowanymi fotografiami sprzed wielu dziesiątków lat, tworząc zupełnie wyjątkową opowieść.

https://mediarodzina.pl/prod/1384/Biblioteka-dusz

Moja ocena: Dobra (***)

Okazuje się, że z każdą kolejną książką z serii o osobliwym domu pani Peregrine, odejmowałam jedną gwiazdkę od ogólnej oceny. „Biblioteka dusz” w ogólnym rozrachunku mi się podobała, innymi słowy dobrze mi się ją czytało, ale nie powaliła mnie na kolana. Naprawdę wiele się w niej dzieje, mimo to lektura nie wzbudziła u mnie jakichś poważnych emocji. Okazała się kontynuacją dość przeciętną.

— Czy cokolwiek jest tu nielegalne? — spytał Addison.
— Przetrzymywanie książek z biblioteki. Dziesięć batów za dzień opóźnienia, i to tylko w wypadku wydań w miękkich okładkach.

Był jeden taki moment na początku powieści, po którym robiłam sobie duże nadzieje, że być może w końcu zacznie być trochę creepy. Gdy okaże się, że osobliwe dzieci wcale nie są pozytywnymi bohaterami, kiedy wyjdzie z nich coś mrocznego, naprawdę złego i poznamy ich drugie oblicze. Niestety Jacob dość szybko pozbawił mnie złudzeń.

Nikt nie potrafi zranić tak mocno jak ludzie, których kochamy.

Jest interesująco, ale nie na tyle bym się „Biblioteką dusz” zachwyciła. Właściwie myślałam, że ta seria okaże się bardziej nastawiona na grozę, że wykorzysta wszystkie atuty tej tematyki i strach przed innością. Oczywiście są to rozważania z perspektywy osoby dorosłej, może gdyby ta seria pojawiła się na rynku wydawniczym, kiedy byłam w wieku zbliżonym do wieku bohaterów, czytałoby mi się ją inaczej. Są książki, które podobają nam się wtedy, kiedy trafimy na nie w odpowiednim wieku. Seria o Jacobie i osobliwych dzieciakach jest jedną z nich.

Polecam, ale raczej tylko jako literaturę dla młodzieży!

Reklamy