Tagi

, , ,

Donoghue - Pokoj

Opis:

Dla pięcioletniego Jacka Pokój jest całym światem. To tu się urodził, to tu bawi się i uczy ze swoją mamą. Na noc mama układa go do snu bezpiecznie w szafie na wypadek, gdyby przyszedł Stary Nick. Dla Jacka Pokój jest domem, dla jego Mamy więzieniem, w którym została zamknięta przed siedmioma laty. Dzięki ogromnej determinacji, pomysłowości i bezgranicznej matczynej miłości udało jej się stworzyć dla synka namiastkę normalności. Niestety ciekawość chłopca rośnie z wiekiem i Mama zdaje sobie sprawę, że Pokój nie wystarczy mu na długo…

Porywająca historia o matce i synu oraz ich miłości pozwalającej przetrwać to, czego przetrwać niepodobna. To powieść przejmująca, chwytająca za serce, poruszająca najczulsze struny naszej wrażliwości.

http://www.soniadraga.pl/produkt/1777/wydania-filmowe.html

Moja ocena: Oby więcej takich (*****)

„Pokój” to interesująca książka. Starałam się nie czytać opisu na okładce przed sięgnięciem po lekturę, by się w żaden sposób nie nastawiać. I choć okładka sprawiła, że domyślałam się treści, właściwie nie wpłynęło to na moją ocenę książki. Tytułowy pokój poznajemy z perspektywy małego chłopca. Wbrew pozorom na samym początku opis pomieszczenia i odczucia dziecka wydają się całkiem normalne. Dopiero po chwili zaczynamy mieć niepokojące wrażenie, że jednak coś jest nie tak, że ten Pokój wcale nie jest pokojem dla dziecka w tradycyjnym znaczeniu.

W Pokoju ja i mama mieliśmy czas na wszystko. Myślę, że czas się rozprowadza po świecie cienko jak masło, po drogach i domach i placach zabaw i sklepach, tak że na każdym miejscu jest tylko trochę rozsmarowanego czasu, a potem każdy musi pędzić do następnej porcji.

Autorce trzeba oddać, że udało się jej uchwycić bardzo trudną tematykę w sposób, który jest zarazem lekki i nieprzygnębiający. Emma Donoghue skupia się nie tylko na relacji matka-dziecko, ale także na postrzeganiu przez ludzi rzeczywistości – dla zamkniętego dziecka światem jest po prostu Pokój, a obrazy w telewizorze są dla niego czymś nieprawdziwym. Mi osobiście przywodziło to na myśl cienie z jaskini platońskiej. Lektura na każdym kroku zmusza czytelnika do przyjrzenia się temu, co postrzegamy za normalne i udowadnia, że są okoliczności, kiedy odstępstwa od reguł wymusza sytuacja. Zagłębianie się w dalszą analizę niosłoby sporą dawkę spoilerów, a tego staram się unikać jak ognia, więc mogę tylko zachęcać do czytania.

Z każdą kolejną stroną robi się coraz ciekawiej. Dlatego polecam!

Reklamy