Tagi

, ,

Cwiek - Chlopcy 2.Bangarang

Opis:

Chłopcy, #2

Wrócili!

Dzwoneczek i jej banda wyrośniętych, wiecznie niedojrzałych Chłopców po raz kolejny pokazują, że nie da się oddzielić dobrej zabawy od solidnych kłopotów. I nieważne, czy to klubowy Zjazd, motocyklowa wycieczka do pobliskiego miasta czy pozornie leniwe popołudnie w opuszczonym Lunaparku – każdy dzień to nowa przygoda, a na końcu czai się ta największa. I najbardziej przerażająca. Śmierć…

Droga znowu wzywa, nie ma odwrotu ani chwili na oddech. Tylko co jeśli tym razem wiedzie wprost do znienawidzonej dorosłości?

http://www.wsqn.pl/ksiazki/chlopcy-2-bangarang/

Moja ocena: Bardzo dobra (****)

Kiedy zaczynam powoli myśleć, że robię się za stara na pewnego rodzaju opowieści, przypominam sobie, co w nich najbardziej mi się podoba – ich lekkość. W takich lekturach kurczowo próbuję uchwycić kawałek przeszłości, w której wszystko było łatwe, proste i przyjemne. Bo dorosłość w pewnym sensie jest do kitu. Trzeba poświęcić uwagę sprawom, które wcześniej nie miały wielkiego znaczenia. Za to ta zawarta w książkach naiwność przywodzi wspomnienia… no i to całkiem niezły sposób na ucieczkę od rzeczywistości, prawda?

Chciałbym móc załatwić to jak kiedyś albo w ogóle nie załatwiać, bo przecież jesteś. Ale potem pojawia się…
— Monika?
Pokręcił głową.
— Nie, Dzwoneczku. Potem pojawia się wizja was, zawieszonych w czasie, w tym waszym lunaparku, wiecznie dziecięcych, zaplątanych w magię, Skróty i odwieczne wojny z dawnego świata. Jak możesz mówić o tym, że jesteście wolni, gdy tak naprawdę tkwicie w klatce?

Nie tylko ja uważam, że bycie dorosłym i odpowiedzialnym jest przereklamowane. W kolejnym tomie przygód Dzwoneczek i Zagubieni Chłopcy muszą poradzić sobie z nowymi wyzwaniami i problemami, a także na swój sposób dorosnąć, co jak można się domyślić nie całkiem im w smak. Mimo że fizycznie dzieciństwo mają już dawno za sobą, mentalnie zachowują się jak duże dzieci. I tacy właśnie chcą pozostać. Dzwoneczek w roli matki za wszelką cenę stara się im to umożliwić, roztaczając nad nimi opiekuńczą bańkę, która mimo wszystko zaczyna powoli pękać.

Polecam! Choć przypominam, że znajdziemy tutaj wulgarny język, „sex,drugs & rock’n’roll” i inne takie.

Advertisements