Tagi

, ,

Galbraith - Jedwabnik

Opis:

Cormoran Strike,#2

Pisarz Owen Quine zaginął. Jego żona zleca sprawę prywatnemu detektywowi Cormoranowi Strike’owi. Kobieta sądzi, że mąż potrzebował kilku dni dla siebie, jak to zdarzało się już wcześniej. Strike ma go odnaleźć i sprowadzić do domu. W trakcie śledztwa okazuje się, że powód zniknięcia Quine’a może być znacznie poważniejszy niż podejrzewa żona. Pisarz właśnie ukończył rękopis będący jadowitym portretem niemal wszystkich jego znajomych. Gdyby książka została opublikowana, zrujnowałaby niejedno życie, więc wielu osobom mogło zależeć na uciszeniu autora. A kiedy ten zostaje odnaleziony – brutalnie zamordowany w dziwacznych okolicznościach – rozpoczyna się wyścig z czasem, by zrozumieć motyw bezwzględnego zabójcy, zabójcy, jakiego Strike do tej pory nie spotkał…

https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/oferta/kryminaly/jedwabnik-br

Moja ocena: Dobra (***)

W przypadku „Jedwabnika” udało mi się nie przeczytać opisu na okładce, dlatego tematyka powieści pozytywnie mnie zaskoczyła. Lubię tematy kręcące się wokół pisarzy, książek i bibliotek itp. A jeśli książka napędza akcję książki to jest to w pewnym sensie dwa w jednym. Tym razem mamy do czynienia z bardzo kontrowersyjną pozycją, a Bombyx Mori staje się trzonem całej powieści.

Jeśli chcesz przyjaźni na całe życie i bezinteresownego koleżeństwa, zaciągnij się do wojska i naucz zabijać. Jeśli chcesz życia wypełnionego chwilowymi sojuszami z kolegami po fachu, którzy będą się upajali każdą twoją porażką, pisz powieści.

Cormoran Strike i jego sekretarka Robin stają przed kolejnymi wyzwaniami. Oboje starają się pogodzić życie zawodowe i prywatne, a sprawa Jedwabnika przewraca ich świat do góry nogami. Ukazanie świata literatury, jego zawiłości, relacji między pisarzami i wydawnictwami oraz artystami między sobą, stało się niesamowitą otoczką morderstwa. Z jednej strony jest to dość przewidywalne…w końcu łatwo się narazić, jeśli słynie się z obrażania i robienia sobie wrogów we własnym otoczeniu.

Czytało mi się całkiem przyjemnie, choć sprawa zbrodni mną nie wstrząsnęła. W moim odczuciu była jedynie pretekstem do poprowadzenia fabuły w z góry przewidziany sposób. Polecam!

Reklamy