Tagi

, , ,

Kulpa - Pan na Wisiolach.Mroczne siedlisko

Opis:

Pan na Wisiołach, #1

Jeśli jesteś „nim” – czy wkroczysz w świat koszmaru, gdy trzeba będzie ratować rodzinę? A co, jeśli rodzina cię za to przeklnie? Jak dowiedziesz, że jesteś prawdziwym mężczyzną? Jeśli jesteś „nią” – co zrobisz, gdy, zawiedziona przez męża, napotkasz swojego mrocznego księcia z bajki? Czy zawsze musisz być grzeczną dziewczynką? Jak powinien postąpić mężczyzna, jeśli go zdradzisz? Czy na pewno wiesz, co to znaczy być prawdziwym facetem? Odważysz się dowiedzieć? Rzucasz życie w stolicy. Przenosisz się do odziedziczonej po dziadkach chałupy w Starogórach. Do tego na nazwisko masz Smuta, co oznacza „nieszczęście”. Czy to może się udać? Smutowie spełniają sen mieszczucha. Wieś Wisioły, w której zamieszkują, to pełna uroku głusza. Cisza i spokój. Nawet telefony ich nie niepokoją. Tutaj na pewno syn Czaruś odzyska mowę, tata Tymek zrealizuje artystyczne marzenia, a Magda stanie się wreszcie szczęśliwą żoną i matką. Początkowo jest sielsko. W końcu to stary dom po ukochanych dziadkach. Tylko ci mieszkańcy… Skosztuj mroku Wisiołów. Ale pamiętaj – ten mrok uzależnia.

http://www.videograf.pl/ksiazka.php?id=495

Moja ocena: Dobra (***)

Piotr Kulpa postanowił zaserwować swoim czytelnikom historię grozy, która rozgrywa się w niewielkiej miejscowości gdzieś w Polsce. I robi to w iście „Kingowskim” stylu. Jest to na swój sposób pozytywne (w końcu warto powielać sprawdzone schematy) i negatywne (odniesienia bywają za oczywiste). Mnie Mroczne siedlisko nie przestraszyło. Prędzej zaciekawiło i tym samym skłania do sięgnięcia po kolejną część tej serii.

Mam trochę do zarzucenia samej historii czy niektórym bohaterom, ale książka jest napisana bardzo przystępnie. Zakończenie (lub jego brak, jak kto woli) w oczywisty sposób nakłania do sięgnięcia po następny tom. W tym miejscu ma się wrażenie, że przeczytana przez nas historia została podzielona na siłę. Jakby trzy książki początkowo stanowiły jeden tom.

Muszę rozwiązać kilka tajemnic i niedomówień dotyczących głównych bohaterów, ich sąsiadów i samej miejscowości, więc niebawem planuję powrót do Wisiołów. Warto spróbować.