Tagi

, ,

King - Koniec warty

Opis:

Bill Hodges, #3

SPEKTAKULARNE ZAMKNIĘCIE TRYLOGII O EMERYTOWANYM DETEKTYWIE BILLU HODGESIE

Brady Hartsfield, zabójca odpowiedzialny za masakrę w „Panu Mercedesie”, znajduje się w stanie wegetatywnym w Klinice Traumatycznych Uszkodzeń Mózgu. Zakończenie drugiego tomu trylogii sugeruje jednak, że w pokoju 217 przebudziło się coś złego –zabójca nie tylko odzyskał świadomość, lecz także zyskał nowe, śmiertelne moce, które pozwolą mu siać niewyobrażalne spustoszenie bez opuszczania szpitalnego pokoju. Emerytowany detektyw Bill Hodges i wspierająca go Holly Gibney, którzy nadal prowadzą agencję detektywistyczną, zostają wciągnięci w najbardziej niebezpieczne ze swoich dotychczasowych dochodzeń, bowiem Brady Hartsfield powraca i planuje zemstę nie tylko na Billu Hodgesie i jego bliskich, ale na całym mieście.

TYM RAZEM STEPHEN KING SIĘGA PO TAK LUBIANE PRZEZ JEGO FANÓW ELEMENTY GROZY, ŁĄCZĄC MISTRZOWSKO LITERATURĘ DETEKTYWISTYCZNĄ Z NADNATURALNYM SUSPENSEM, KTÓRY JEST JEGO ZNAKIEM FIRMOWYM.

Moja ocena: Dobra (***)

Seria o Panu Mercedesie miała być kolejnym krokiem Króla w stronę kryminału. Wyszło jak wyszło. Niby okej, ale mogło być znacznie lepiej. Trzeci tom jest dla mnie ni w kij, ni w oko. Jakby autor widział, że przedstawiona przez niego historia nie została przyjęty przez czytelników tak, jak tego chciał, więc dodał elementy, które zazwyczaj mu wychodzą – snucie mrocznych opowieści, ale z motywami nadnaturalnymi w tle. Nie każdy musi lubić takie klimaty. Jeśli czytelnik nastawia się na kryminał, chce go dostać. Nie fantasy czy horror. Ta seria mogłaby równie dobrze skończyć się na dwóch tomach.

– Jak ja się w to wplątałem? – jęczy Felix.
– Tak jak wszyscy we wszystko (…). Krok po kroku.

W trzecim tomie znów towarzyszymy znanym nam postaciom: upartemu detektywowi Hodgesowi i jego specyficznej asystentce Holly Gibney. Akcja rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach z drugiej części. Jeśli zapałaliśmy do bohaterów sympatią, miło będzie kolejny raz towarzyszyć im w rozwiązaniu kolejnej sprawy. Jednak wracamy nie tylko do nich. Stale odnosimy się do wydarzeń przedstawionych w Panu Mercedesie i Znalezione nie kradzione, dlatego dobrze przeczytać tę serię po kolei.

Otóż niektórzy nierozważnie trwonią to, za co inni sprzedaliby duszę: zdrowie, wolne od bólu ciało. A dlaczego? Bo są zbyt ślepi, okaleczeni emocjonalnie lub egocentryczni, żeby za ciemną krzywizną ziemi zobaczyć następny wschód słońca.

Wiem jedno, gdyby „Koniec warty” był osobną powieścią, a nie trzecim tomem serii, podobałby mi się bardziej. Między wierszami, gdzieś pod tą fantastyczną otoczką, Stephen King poukrywał kilka ważnych i poważnych tematów. Fani nadnaturalnego Kinga powinni być zadowoleni, jednak zwolennicy kryminałów bez takich wątków mogą poczuć się oszukani.

Ja nie żałuję.