Tagi

, , ,

Reverte - Cierpliwy snajper

Opis:

Madryt, Lizbona, Werona, Neapol – kolejne miasta stają się polami bitwy.

To wojna, w której prawo walczy z wolnością.

Konflikt, w której street art mierzy się ze Sztuką.

Spór, w którym miejska partyzantka ściera się z publicznym porządkiem.

Pościg trwa, znaczony nowymi graffiti i śmiertelnym zagrożeniem. Każda ściana to pole do demonstracji, każdy wpis to szansa na przebudzenie zastygłych w letargu ludzi.

Za tym wszystkim stoi On. Cierpliwy Snajper. Nikt nie widział jego twarzy, nikt nie wie, jaki będzie jego kolejny krok. Bóg graffiti jest chroniony przez armię lojalnych wyznawców, gotowych złożyć mu najwyższą ofiarę.

To jego szuka Alejandra Varela – Lex. Na czyje zlecenie działa ta dziewczyna? Czyżby Snajper był teraz na celowniku?

https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6053,Cierpliwy-snajper

Moja ocena: Dobra (***)

W zależności od tego, kim i czym jesteś, zrozumiałam, spora część szczęścia zależy od ciebie. Od twoich czynów.

Nigdy jakoś specjalnie nie zagłębiałam się w temat graffiti, nie było w moim stylu, ale oczywiście nie da się czasem przeoczyć wulgarnych czy bezsensownych bazgrołów, które można znaleźć w przestrzeni miejskiej. Drugą stroną medalu są kompozycje przemyślane, często o dużych walorach estetycznych, które niosą w sobie pewien przekaz. Te urastają do rangi sztuki. Odpowiadając na pytanie, czemu w tym miejscu piszę o sztuce ulicznej, robię to, ponieważ głównym tematem powieści Reverte jest właśnie street art, choć tytuł może sugerować coś zupełnie innego.

Graffiti jest światem poza prawem, rządzi się jednak prawami znanymi przez wszystkich. Trzeba uszanować zabytki, wiedzieć, że się nie krosuje wrzutów innych writerów, chyba że chcesz iść na wojnę… Ja raczej starałem się dbać o te rzeczy, ale Sniper nie szanował niemal nikogo i tak samo miał to w nosie, jeśli ktoś go krosował.

„Cierpliwy snajper” zainteresował mnie. W dodatku czytało mi się go bardzo lekko, ledwie zaczęłam czytać a już byłam na pięćdziesiątej stronie. Wraz z rozwojem fabuły byłam coraz bardziej pozytywnie nastawiona do książki. Niestety zakończenie mnie nie przekonało. Wyobrażałam sobie coś zupełnie innego. I właśnie z tego powodu lektura otrzymała ode mnie dwie gwiazdki niżej.

Sztuka tylko wtedy do czegoś służy, kiedy odnosi się do życia (…). Kiedy je wyraża albo tłumaczy…

Czy polecam książkę Reverte? I tak i nie. Z pewnością „Cierpliwy snajper” jest dla ludzi, którzy lubią poznawać coś nowego. Jestem ciekawa jak książkę oceniliby entuzjaści sztuki ulicznej. Jeśli jednak ten temat jest Wam zupełnie obcy i nieszczególnie Was interesuje, chyba lepiej będzie sięgnąć po coś innego.

Reklamy