Katarzyna Puzyńska – „Nora”

Puzynska - Nora

Opis:

Lipowo, #9

Dziewiąty tom sagi o Lipowie.

Berenika jest zbuntowana i lubi chadzać własnymi ścieżkami. Po raz kolejny znika z domu. Jednak tym razem wszystko wydaje się być nie tak jak zazwyczaj. Co gorsza w sprawę zaangażowany jest ojciec jednego z policjantów. Tymczasem w odległym o kilkadziesiąt kilometrów szpitalu psychiatrycznym zostaje zabita pacjentka. Na kilka godzin przed śmiercią wysyła enigmatyczną wiadomość z prośbą o pomoc. Czyżby wiedziała, że ktoś targnie się na jej życie? Jaki ma z tym wszystkim związek brutalnie okaleczone ciało odnalezione obok niedziałającej już dawno karuzeli? Co kryje studnia w zagajniku wśród pól? Czy aspirant Daniel Podgórski uporządkuje wreszcie swoje życie prywatne i zdoła powstrzymać mordercę, zanim zginie ktoś jeszcze?

Moja ocena: Oby więcej takich (*****)

Kto mnie trochę zna, wie, że lubię czytać serie tak, jak powinno się je czytać, czyli od początku do końca. Czasem zdarza się jednak, że sięgnę po książkę poza kolejnością, bo po prostu zapomnę, co już przeczytałam lub jak w przypadku Jørn Lier Horsta, seria jest wydawana w kratkę. Bardzo rzadko wybieram lekturę, jeśli jest to któraś część z kolei w bardzo długim cyklu. W przypadku „Nory” zadziałał zupełny przypadek. Mój szef zapytał się, czy chcę przeczytać książkę, w której znajdują się wzmianki o mojej miejscowości. Chciałam.

Ten, kto ma wszystko, jest równie niebezpieczny jak ten, kto nie ma nic. Łatwiej sobie poradzić z tymi, którzy tkwią pośrodku. Nie mają ani funduszy, ani wystarczającego zapału do działania.

„Nora” to pokaźna cegiełka licząca ponad 800 stron. Wydawało mi się, że dopiero ją zaczęłam, a nagle byłam na 200 str. Książkę szybko się czyta, jest przystępna i łatwa w odbiorze, a jednocześnie zawiera w sobie bardzo bogatą i rozbudowaną historię. Mocną stroną jest wielowątkowość, która nie pozwala się czytelnikowi nudzić, a duża ilość wyrazistych bohaterów dynamicznie pcha wszystko do przodu. Tajemnice i zwroty akcji nieraz przewracają całą fabułę do góry nogami.

Najwyraźniej też nie lubił tracić czasu na tłumaczenia. Im więcej się tłumaczyło, tym więcej się ujawniało. A doświadczony gracz unika odsłaniania kart aż do ostatniego momentu.

Nie będzie kłamstwem, jeśli powiem, że książka Katarzyny Puzyńskiej pozytywnie mnie zaskoczyła i kazała poważnie zastanowić się nad rozpoczęciem serii o Lipowie. Jednak ilość książkę do nadrobienia wciąż mnie odstrasza. Nie wiem też, jak w kontekście serii wypada Nora – czy jest książką lepszą, gorszą czy na podobnym poziomie jak wcześniejsze. Pozytywnym aspektem jest fakt, że czytając ją wyrwaną z kontekstu, nie gubimy jakiegoś głównego wątku, choć znajomość poprzednich części z pewnością wzbogaca fabułę.

Polecam!

P.S. WordPress powiedział mi dzisiaj, że minęło 5 lat, odkąd założyłam bloga (przynajmniej tę odsłonę, która znajduje się na WP). Dziękuję wszystkim, którzy czytają te moje wypociny, lajkują czy komentują. Jesteście wielcy! :*

Jedna uwaga do wpisu “Katarzyna Puzyńska – „Nora”

  1. Gratuluję tak pięknej rocznicy 😀

    A co do książki: u mnie wciąż czeka w stosiku… Serię o Lipowie czytałam po kolei i mogę powiedzieć, że autorka rozwija się z każdą kolejną częścią. Na początku jest dobrze, a potem…coraz lepiej 🙂 Moją ulubioną częścią pozostają „Utopce” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.