Ladislav Fuks – „Palacz zwłok”

Opis:

Palacz zwłok ukazał się w Czechach w roku 1967. Bohater powieści – Kopfrkingl – jest pracownikiem praskiego krematorium. Jego zamiłowanie do czystości i porządku staje się patologiczną obsesją – wszystko co żyje, Kopfrkingl poddawałby oczyszczającej sile ognia. Psychicznemu wynaturzeniu bohatera sprzyja atmosfera polityczna lat trzydziestych, szerząca się ideologia nazistowska, która dla niego stanowi nadzieję na zapanowanie w świecie „nowego ładu”.

Akcja tego niezwykłego – przez połączenie politycznych wydarzeń z fantastyką psychologiczną – utworu rozgrywa się w atmosferze podobnej najbardziej charakterystycznym utworom ekspresjonizmu. Bohater z człowieka o mentalności typowego drobnomieszczanina przeradza się pod wpływem wykonywanej pracy w postać z horroru, o cechach absurdalnych i przerażających.

Moja ocena: Dobra (***)

Na Dyskusyjny Klub Książki w listopadzie postanowiliśmy wybrać książkę, która wpisuje się w atmosferę tego miesiąca. Jego początek kojarzy się nam bowiem ze zmarłymi (Święto Zmarłych i Zaduszki). W tym wypadku „Palacz zwłok” ma dość adekwatny tytuł, prawda? W dodatku możemy przekonać się, że książka ma przyciężkawą atmosferę niczym listopadowa szarówka za oknem.

Strach to poza biedą, zawiścią i pomówieniem największy wróg ludzkości. Gdyby się ludzkość wyzbyła strachu, żyłaby o wiele szczęśliwiej.

Palacz został napisany w 1967 roku. Jednak już od pierwszych stron autor stara się oddać specyficzny klimat lat 30-tych. Słowa są wzniosłe, czasem wręcz pompatyczne. Z początku mnie to przytłoczyło, ponieważ wszystkiego było za dużo. A im dalej, tym gorzej. Ciągłe budowanie historii na powtórzeniach tych samych akapitów napisanych w tak kwiecistym języku, stało się dla mnie drogą przez mękę.

Tabelki, panie Dworzak, niech się pan nie boi, to jest nasz taki czasowy rozkład, taki rozkład jazdy śmierci. Przecież to właściwie jest najważniejszy rozkład jazdy, jaki istnieje na tym świecie.

Książkę ratuje fabuła, która powiedzmy sobie szczerze, jest naprawdę ciekawa. Po pierwsze intryguje fakt, że stajemy się obserwatorami życia pracownika krematorium i jego bliskich. Zaczyna być lekko„creepy”. Po drugie umiejscawiamy to krematorium w czasie i przestrzeni – to Czechosłowacja pod koniec lat trzydziestych, Hitler sprawuje władzę w Niemczech i zaczyna swoją ekspansję w Europie. Atmosfera robi się napięta. A wydarzenia mają coraz większy wpływ na światopogląd głównego bohatera, który stopniowo poddaje się niemieckiej propagandzie.

Hmm. Dałam Palaczowi trzy gwiazdki z dwóch powodów. Z jednej strony powieść jest naprawdę interesująca i mroczna – jak najbardziej na plus. Z drugiej zaś nie byłam w stanie przyzwyczaić się do stylu, w jaki ta książka została napisana. Czytanie po raz któryś np. o dziewczynie w czarnej sukni i innych postaciach tego typu, niezmiernie mnie drażniło. Tak samo, jak przepisywanie całych akapitów wypowiedzi danych bohaterów, żeby zacytować je w takiej samej formie komuś innemu.

Mimo wszystko polecam! „Palacz zwłok” naprawdę robi wrażenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.