Trudi Canavan – „Obietnica Następcy”

Opis:

Prawo Milenium, #3

Trzeci tom serii fantasy „Prawo Milenium” autorki światowych bestsellerów Trudi Canavan.

Od konfrontacji buntowników z Raenem minęło pięć lat. W tym czasie Qall, chłopiec ocalony przez Rielle, bezpiecznie dorósł wśród Podróżników, a Tyen znalazł sobie nowy dom i ukrył się przed ludźmi, którzy okrzyknęli go zdrajcą i nazwali Szpiegiem.

Pięć lat chaosu, nad którym Baluka i Odnowiciele ledwie byli w stanie zapanować. Wszędzie toczą się wojny, niektóre światy zostały opanowane przez machiny wojenne, inne pozbawili mocy magowie pragnący nieśmiertelności.

W czasach gdy wojna zagraża z trudem wypracowanemu przez Rielle i Tyena pokojowi, a Qall wkracza w dorosłość, lojalność zostanie poddana próbie. Złożone obietnice mogą wszystko zmienić. Zależy od nich życie Qalla.

Dahli ma bowiem możliwość przywrócenia władzy Raenowi i nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel.

https://galeriaksiazki.pl/pl/p/Obietnica-nastepcy.-Prawo-milenium-Ksiega-III/256

Moja ocena: Bardzo dobra (****)

W końcu wracam z kolejną recenzją! I to recenzją książki autorki, którą bardzo lubię. Muszę przyznać, że do Trudi Canavan zawsze odczuwam pewnego rodzaju sentyment i po jej kolejne wydawnictwa sięgam w ciemno. Przy okazji „Obietnicy Następcy” podjęłam się dodatkowo trudnej misji dokończenia serii rozpoczętej jakiś czas temu. Jestem osobą, która czyta serie z przerwami (bo czytane tomy jeden po drugim potrafią mnie znudzić) i często okazuje się, że okresy między jedną a drugą książką rozrastają się do niebotycznych rozmiarów. W takim przypadku najczęściej zapominam, co działo się w poprzednich tomach, a że jestem osobą leniwą… No cóż, nie zaczynam czytania od początku, tylko liczę, że w miarę rozwoju opowieści wszystko sobie przypomnę. Taki mój czytelniczy grzech. 😉

– Może ludzie powinni przestać liczyć na to, że ktoś ich ocali (…). – Może powinni sami zająć się rozwiązywaniem własnych problemów.

Kiedy zaczęłam czytać Obietnicę, nie tylko szybko wciągnęłam się w przedstawianą historię, ale z każdą kolejną stroną przypominałam sobie coraz więcej. Autorka mimowolnie przypomina ważniejsze wątki fabularne dwóch poprzednich tomów, co tylko działało na moją korzyść. Trzeba zaznaczyć, że cała seria jest bardzo spójna, ale i wielowątkowa. Na szczęście Canavan jest jedną z tych pisarek, które nie gubią się w swoich własnych opowieściach. I wie, które momenty najlepiej nam przypominać.

Wszyscy zmieniamy się w miarę upływu lat. Nieustannie ewoluujemy, stajemy się innymi ludźmi. Wierz mi, że zupełnie nie jestem podobny do człowieka, którym byłem w twoim wieku, i wcale nie przeszkadza mi to aż tak, jak mogłoby się wydawać. Możesz zmienić się w kogoś zupełnie innego, ale to nie znaczy, że na gorsze.

„Obietnica Następcy” kontynuuje dobrą passę serii. Znajduje się w niej wszystko, do czego autorka zdążyła nas już przyzwyczaić. W mojej ocenie główną zaletą tej książki, jak i całego cyklu, jest głębsza historia ukryta pod płaszczykiem fantazji i magii. To opowieść o ludzkich wyborach, moralności człowieka i świecie, który nie jest czarno-biały.

– Wszystko, co robimy, jest egoistyczne. (…) Kiedy decydujemy się kogoś ocalić, to dlatego że chcemy czuć się w porządku wobec samych siebie. Kiedy podejmujemy decyzję, kierując się względami moralnymi, to dlatego że przekonaliśmy samych siebie lub pozwoliliśmy, by ktoś nas przekonał, że nasza moralność jest lepsza od innych. Ale nasz egoizm to w pewnym sensie ochrona samego siebie.

Nie udałoby się osiągnąć takiego efektu, gdyby nie interesujący i wielowymiarowi bohaterowie. To właśnie ich oczami obserwujemy rozgrywające się wydarzenia. Towarzyszymy im w trudnych wyborach i oceniamy ich skutki. Większości postaci kibicowałam, inne próbowałam zrozumieć. W końcu wszyscy mieli swoją rolę do odegrania.

– Nie słyszałam o kimś, kto przeszedłby przez życie nie robiąc sobie wrogów. (…) Możesz najwyżej zadbać, by wrogom nie podobało się to, że jesteś dobrym człowiekiem.

Będę polecać Wam Trudi Canavan, ponieważ jestem stronnicza. Autorka już dawno temu kupiła mnie Trylogią Czarnego Maga i tak już zostało. Pisze powieści, które wpadają w mój gust i wyobrażenie o dobrej fantastyce, dlatego przymykam oko na niedociągnięcia, gdy się takie pojawiają. Częściej jednak zupełnie nie zwracam na nie uwagi, skupiając na rozgrywających wydarzeniach i przekładaniu kolejnych stron.

Ps. Pisząc tę recenzję, dowiedziałam się, że autorka przygotowuje kolejną część Prawa Milenium! Chociaż w tej chwili jestem na bieżąco. xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.