Tagi

, ,

Opis:

Szósta część rewelacyjnej sagi o Fjällbace!

We Fjällbace w tajemniczych okolicznościach ginie mężczyzna. Cztery miesiące później przypadkowy spacerowicz natrafia na jego zwłoki w skutym lodem jeziorze. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy znajomy zmarłego, pisarz Christian Thydell, zaczyna dostawać anonimowe pogróżki. Zaniepokojony zwierza się Erice Falck, a ona pokazuje jeden z listów Patrikowi. Patrik jest przekonany, że Christianowi grozi niebezpieczeństwo. Ktoś szczerze go nienawidzi i nie zawaha się spełnić groźby. Kiedy znalezione zostają zwłoki kolejnego mężczyzny, policja doszukuje się wspólnego wątku, a trop prowadzi w przeszłość…

Saga kryminalna Camilli Läckberg osiągnęła światowy sukces czytelniczy. To nie tylko mroczne thrillery, ale również doskonałe powieści obyczajowe, znakomicie oddające klimat współczesnej szwedzkiej prowincji. Od lat zajmują czołowe miejsca na europejskich listach bestsellerów. Książki Läckberg przetłumaczono na ponad 35 języków. Jesienią 2011 roku rozpoczęły się zdjęcia do międzynarodowej produkcji filmowej „Morderstwa we Fjällbace”, osnutej na kanwie jej powieści.

https://www.czarnaowca.pl/kategorie/bez_kategorii/syrenka,p1181049681

Moja ocena: Bardzo dobra (****)

Ciepła pogoda, powrót po macierzyńskim do pracy i ogólny zastój czytelniczy sprawiły, że czytanie idzie mi wolno. Wpisy będą się pojawiać, choć rzadziej i dość nieregularnie. Mam nadzieję, że szybko wrócę na normalne tory i chociaż raz w tygodniu uda mi się coś na bloga wrzucić. A teraz nadrabiam wpis dotyczący książki Camilli Läcberg pt. „Syrenka”.

Człowiek nigdy nie wie wszystkiego o drugim człowieku. Nawet o tym ukochanym, z którym żyje na co dzień.

Co ciekawe, fabuła w zarysie była mi znajoma, ponieważ dawno temu oglądałam filmy na podstawie książek tej autorki. Na szczęście zapomniałam szczegółów, więc czytając, odkrywałam tę historię na nowo. I nie żałuję. Książka mnie zainteresowała. Co ważne, nie czułam się przytłoczona faktem, że czytam serię nie po kolei. Pewnie wnikliwi czytelnicy tej serii znajdą dla siebie liczne smaczki, jednak brak znajomości poprzednich części nie odbiera przyjemności z czytania.

Sprawiał wrażenie, jakby był nieobecny duchem. Nawet w towarzystwie nie dawał do siebie dostępu. Jakby tkwił w szklanej bańce. Paradoksalnie przyciągało to ludzi do niego. Człowiek zawsze pożąda niemożliwego.

Syrenka ma to, co lubimy w literaturze skandynawskiej. Specyficzną atmosferę i aurę tajemnicy. Dodatkowo z każdą kolejną stroną przedstawione wydarzenia coraz bardziej wciągają czytelnika. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Były elementy, które nieco mnie irytowały, były też takie, które pozytywnie mnie zaskoczyły. Summa summarum ogólny odbiór tego tomu był bardzo dobry. Czy sięgnę po poprzednie części? Raczej nie, ale jest to związane z brakiem czasu, a nie chęci.

Polecam!