John Green – „Gwiazd naszych wina”

Każdy w tej opowieści przygnieciony jest ciężką niczym głaz hamartią: ona dlatego, że jest taka chora; Pan dlatego, że jest taki zdrowy. Gdyby ona czuła się lepiej lub Pan gorzej, gwiazdy nie rozgniewałyby się tak okrutnie, ale taka jest natura gwiazd i Szekspir nigdy bardziej się nie mylił niż wtedy, kiedy kazał Kasjuszowi powiedzieć: „To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina”. Łatwo mówić, gdy jest się rzymskim legatem (albo Szekspirem!), ale nasze gwiazdy mają wiele win na sumieniu.

Książka modna i nie można temu zaprzeczyć. Do takich zawsze podchodzę z dużym dystansem. Nie lubię nastawiać się opinią większości. Tym samym jestem do nich bardziej krytyczna, chyba że książka obroni się sama.

Czytaj dalej „John Green – „Gwiazd naszych wina””