Stephen King – „Znalezione nie kradzione”

King - Znalezione nie kradzione

Czy złamię obietnicę niepodejmowania dyskusji na ten temat, mimo że wiersze pana Owena uważam za najwspanialsze, jakie zrodziła pierwsza wojna światowa? Nie! Bo widzicie, to tylko moja opinia, a opinia jest jak dupa: każdy ma własną.

Czytaj dalej „Stephen King – „Znalezione nie kradzione””

Stephen King – „Pan Mercedes”

King - Pan Mercedes

Kiedy ludzie rozpaczają, niektórych chciałoby się objąć, poklepać po plecach i powiedzieć: „No już, już”. Innych chciałoby się porządnie spoliczkować i warknąć, żeby wzięli się w garść.

Podziwiam Kinga za jego zdolność do podejmowania w swoich książkach różnych tematów. „Panem Mercedesem” wchodzi on na niwy powieści detektywistycznej. Co prawda ma już doświadczenie w zbrodniach wszelakich, lecz stworzenie postaci, która mogłaby konkurować z Sherlockiem Holmesem czy Herkulesem Poirot, wydaje się całkiem ambitnym celem. Czy mu się to udało?

Czytaj dalej „Stephen King – „Pan Mercedes””