Elżbieta Cherezińska – „Królowa”

Opis:

Nigdy nie wiesz, kto się za ciebie modli.

Narodził się Knut. Trzecie dziecko Świętosławy, jedyne, które w chwili przyjścia na świat okrzyknięto „synem królowej”. Coraz więcej graczy przestawia piony tej historii. Bolesław w sekrecie przed siostrą swata Tyrę z Tryggvasonem, jarl Sigvald, powtarzając: „jomswikingowie nie wtrącają się w sprawy królów”, sam zaczyna w nich mieszać. Sven pielęgnuje swą niechęć do Olava, „drugiego wodza”. Tyra znika.

Tak kończy się Harda. Teraz nadchodzi czas Królowej. Nowi gracze i nowy wymiar tej historii. Od Roskilde do krainy zórz polarnych. Od Poznania przez Merseburg do Budziszyna, przez wszystkie wielkie wojny Bolesława. Od Pragi po Kijów. Od Gniezna przez tajemniczy Kałdus. I do Anglii, bo przecież nie jest tajemnicą, kim stanie się „syn królowej”…

https://sklep.zysk.com.pl/krolowa.html

Moja ocena: Oby więcej takich (*****)

Harda, #2

„Królowa” opowiada dalsze losy córki Mieszka I – Świętosławy. Podobnie jak w przypadku poprzedniej części, mocną stroną powieści jest wartka akcja, interesujący bohaterowie, intrygi i dodatkowo jako wisienka na torcie, jedna z największych bitew morskich z udziałem wikingów. Muszę przyznać, kolejny raz zostałam oczarowana. Historia podana w taki sposób pobudza wyobraźnię i zachęca do dalszych poszukiwań. Elżbieta Cherezińska łącząc prawdę historyczną i fikcję, stworzyła lekturę, która zostaje w pamięci bardziej niż nie jeden podręcznik. I w tym dostrzegam atut tej książki, rozwija wiedzę, chociaż niesie ze sobą niebezpieczeństwo – wszystko podane jest tak płynnie, że może być ciężko oddzielić jedno od drugiego. Nie zdziwiłabym się, gdyby na jakiejś kartkówce, ktoś przytoczył fragmenty książki.

– Kobiety władców dzielą się na żony i nałożnice. Żony zaś mogą być rodzicielkami dzieci lub królowymi. Jedne i drugie ozdobią swe czoła i piersi klejnotami. Lecz królowe zawsze noszą w sercu ciernie.

Dyplomacja. Sztuka takiego mówienia „nie”, aby odsunięty usłyszał „tak”. Uczył się tej gry, ale wciąż nie był pewien, czy chce w nią grać.

Postać Świętosławy uosabia wszystkie kobiety i ich wewnętrzną siłę, którą musiały kierować się, jeśli chciały liczyć na wzięcie losu we własne ręce. Najpierw podporządkowane ojcu, później mężowi, pewną swobodę uzyskiwały dopiero jako wdowy. Jednak królowe poza rządzeniem musiały odnaleźć się jeszcze w roli żon i matek. W serii o Hardej znajdziemy wiele interesujących postaci. Oczywiście główne skrzypce grają tu kobiety, ale zostały otoczone rzeszą mężczyzn. Każdej bohaterce i każdemu bohaterowi tej książki poświęcono choć chwilę, co bardzo rozbudowuje powieść. Jak dla mnie kolejny atut.

– Nie ma smoka, to nas nie zeżre – sapał z tyłu Zarad. – Jest smok, będą i skarby i nas zeżre. To po co nam skarby, jak? … Trupa złotem nie przystroisz.

Serię o córce Mieszka z pewnością będę polecać zarówno fanom historii Polski, jak i fanom fantastyki. Wydaje mi się, że jedni i drudzy powinni się dobrze bawić – ci pierwsi, szukając prawdziwe wydarzenia i postaci, ci drudzy za wizję Walhalli, mistycyzm i cuda.

Elżbieta Cherezińska – „Harda”

Opis:

Harda, #1

Mężczyzna, którego kocha. Ogień, który rozpala. Królestwa, którymi włada.

Świętosława od dziecka była harda. Od najmłodszych lat, wraz z bratem Bolesławem Chrobrym, uczyła się niuansów politycznej gry. Miała stać się pionkiem w układzie sojuszy swego ojca, księcia Mieszka. Jej ambicje sięgały znacznie dalej. Chciała zostać królową.

Los okazał się nieprzewidywalny. W drodze na dwór męża spotkała kogoś, kto zawładnął jej sercem. Czy jest w stanie spełnić swe ambicje i kochać? Stawka jest wysoka – przyjaciele zmieniają się we wrogów, miłość w nienawiść. Sakrament w klątwę.

Harda to opowieść o kobiecie niezwykłej, której losy nierozerwalnie wplatają się w dzieje Polski, Szwecji, Danii, Norwegii i Anglii. Namiętności, walka o tron, krwawe bitwy oraz zniewalające historie to królestwo, po którym Elżbieta Cherezińska porusza się z lekkością i drapieżnością sokoła.

https://sklep.zysk.com.pl/harda.html

Moja ocena: Oby więcej takich (*****)

Koniec starego roku i początek nowego przywitałam z przytupem, czyli z „Hardą” Elżbiety Cherezińskiej! Opowieść o córce Mieszka, księżniczce Świętosławie, która wpisała się w historię północnej Europy, jest dla mnie interesująca z kilku powodów. Po pierwsze to powieść z perspektywy silnej kobiety, która musiała wykazać się inteligencją, siłą woli i sprytem w patriarchalnym społeczeństwie. Często musiała przez to naginać ramy tego, co wypada księżniczce, później królowej, kobiecie, matce, a także chrześcijance.

Lęk odbiera człowiekowi wolność, paraliżuje mocniej niż kalectwo.

Po drugie historia Skandynawii i wikingów była przez pewien czas w moim kręgu zainteresowań, zwłaszcza podczas pisania pracy magisterskiej, więc to dla mnie trochę podróż sentymentalna. Przez to bardzo łatwo zagłębiłam się w tę historię i chłodny klimat. Byłam jednak daleka od oceniania, ile ta historia ma w sobie ziaren prawdy. Wystarczyła mi atmosfera, intrygujące postaci i stojące za nimi motywacje. Każdy bohater, niezależnie od tego, czy go polubiliśmy, czy nie, wniósł swoją cegiełkę do całej opowieści.

– Władca, który myśli tylko o sobie, żyje wygodnie aż do dnia, w którym nie widząc, jak to się stało, traci wszystko. Zaś ten, który odmawia sobie, by żyć życiem swego rodu i kraju, cieszy się miłością. (…)
– Miłość poddanych wystarczy, by się przeciwstawić, gdy ktoś będzie chciał nas pokonać? – zapytał.
– Nie – odpowiedział spokojnie Wilkomir. – Ale bez niej nie będziesz miał żadnych szans.

Zdecydowanie polecam! Choć od razu przyznam, że w przypadku twórczości Elżbiety Cherezińskiej jestem bardzo subiektywna. Podoba mi się nie tylko jej styl i łatwość pisania, ale także płynne przechodzenie prawdziwych historii i wiarygodnych opowieści z fantastyką. Nie oszukujmy się, to nie jest książka stricte historyczna i nie musi odpowiadać prawdzie, za to ma nam zapewnić przyjemnie spędzony czas. I ja czas spędzony z Hardą tak właśnie odbieram.