Tagi

, ,

S: Pieśń Lodu i Ognia, T: 1

„Jak widzisz, potrafię bardzo trzeźwo ocenić swoje silne i słabe strony. Moją bronią jest mój umysł. Brat ma swój miecz, król Robert ma swój młot, a ja mam swój umysł… umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli oczywiście, ma zachować swoją ostrość.”

Ostatnio trafiam ciągle na książki wpisujące się idealnie w mój gust (przez to tak wysokie oceny), ciekawe kiedy ta dobra passa się skończy…

Opis:

W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie.

Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam…

Tron objął Robert – najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.

http://www.sklep.zysk.com.pl/gra-o-tron.html
http://www.sklep.zysk.com.pl/gra-o-tron-okl-filmowa-opr-miekka.html

Moja ocena: 10/10

Wcześniej nie miałam kontaktu z twórczością Martina, w czasach sukcesu kolejnych serii serialu coraz częściej się jednak o nim mówiło. Pojawiały się różne memy z książek i żarty robione z postaci. W końcu sama postanowiłam zobaczyć skąd bierze się jego sukces.

Nigdy nie zapominaj o tym kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie.

Jak wiele innych jest osadzona w realiach jak to nazywam „średniowiecza fantasy” ; ). Mamy więc typowo feudalne relacje, piękne krainy, królów w zamkach itp. Opisy są bardzo dokładne i w większości przypadków bardzo pozytywnie wpływają na wczucie się w rolę bohaterów. Przedstawienia bitew są bardzo dynamiczne i upstrzone szczegółami. Nie da rady się nudzić.

Śmierć jest tak przerażająco ostateczna, tymczasem życie obfituje w niezliczoną ilość możliwości.

Element najczęściej podkreślany – autor nie jest łagodny dla swoich bohaterów. Powiedzielibyśmy, że trup ściele się gęsto. W tym widzę jego sukces. Nie wpisuje się w schemat, że zawsze główni bohaterowie wygrywają. W tym wypadku te trudne „średniowieczne” elementy, toporne i niebezpieczne, pełne krwi i dźwięku oręża sprawiają, że tym bardziej obraz wykreowany przez Martina jest tak realistyczny. Nic nie jest ułagodzone, ma być ciężko i trudno, bo przecież „nadchodzi Zima”. Cała historia i wykreowany świat jest spójny. Wszystkie części mają swoje miejsce, wpisując w charakter „wieków ciemnych”. Mamy wiec specyficzne myślenie o świecie – typowo męskie. Kobieta w skrajnych przypadkach jest traktowana jak rzecz, z drugiej strony widać jednak, że jeśli zechciała to mogła mieć wpływ na mężczyzn. Widać to szczególnie przez pryzmat silnych bohaterek lub takich, które się nimi dopiero stały. Za pomocą różnych sposobów dostawały to czego chciały lub potrzebowały.

Potrzeba tylko otworzyć oczy. Serce kłamie, a głowa nas zwodzi. Jedynie oczy widzą prawdę, Patrz oczyma. Słuchaj uszami. Wąchaj nosem i czuj przez skórę. Potem dopiero myśl. W ten sposób poznasz prawdę.

Akcję do przodu pchają coraz to liczne intrygi. W niektórych momentach nie wiadomo kogo można uważać za przyjaciela a kogo za wroga. Za jedno z pozytywnych przesłań można wziąć tu postawę względem najbliższych. W większości wypadków rodzina jest najważniejsza. Z wartościami jak prawda czy honor bywa gorzej.

Książka godna polecenia. Zaczęłam równolegle oglądać również serial. Do obu moja reakcja była podobna … WOW, nie patyczkują się … 😉

***

 Zamiast zwykłych życzeń na Wielkanoc… mały żart związany z recenzją książki Martina w takim czasie, może typowy zajączek wielkanocny to nie jest, ale jakoś mi się tak skojarzyło 🙂

***

„…LIFE LONG
ROAD BLOCKS
HIGH WALLS
TEARDROPS
NOTHING
STANDS IN OUR WAY


BLOOD STAINED
STOCK CRASH
MISTAKES
HEART BREAKS
NOTHING STANDS IN OUR WAY…”

„…We built our castles high, turned our dreams to gold
We took the blows with pride, went through it all
The dawn is closing in, new tales are told
This rhapsody of life, in a way, I guess we all know…”

„I keep wandering through the storm
Burdened by the oaths I’ve sworn
I assure you it’s a tragic life form
I’m a wanderer in the dark
Here’s no light, not even a spark
And the darkness got a grip on my heart


This is the call
This is the wall
This is the fall


Deep inside
A blizzard is storming
My heart is in mourning
Feel the night
Darken my feelings
My soul’s shattered and bleeding


Onwards and onwards I go
But to where I do not know
I keep on making my way
Through the snow
There’s no shelter here to find
No shred of hope left on my mind
And my guardian angel left me behind


Here comes the storm
My heart’s outworn
My soul is frozen to the core
A burned our life
All dead inside
An endless night of frost and strife”

Reklamy