Tagi

, ,

fallon-corka-zywiolu

Opis:

Carrier, #1

MIŁOŚĆ BYŁA IM PISANA
Megan Rosenberg przeprowadza się do Irlandii i nagle wszystko zaczyna nabierać sensu. Choć dorastała w Ameryce, w nowym miejscu czuje się jak w domu. W szkole poznaje wspaniałych przyjaciół i zakochuje się w tajemniczym, przystojnym Adamie DeRísie. Wkrótce jednak staje się jasne, że uczucie Megan i Adama jest naznaczone przez odwieczną moc, która ich przyciąga do siebie, ale może też doprowadzić do ostatecznej zagłady.

Moja ocena: Nie dla mnie (*)

Traf chciał, bym sięgnęła po tę książkę. Mój system karteczkowy dosłownie wymusił na mnie nadrabianie zaległości i odkurzenie „półkownika”, czyli książki, którą od jakiegoś czasu posiadam, ale jak na razie zbierała tylko kurz. Napis na okładce „Miłość była im pisana” nie zostawił wiele do myślenia. Ostatnimi czasy to standard w literaturze tego typu, więc zbytnio się nie przejęłam.

Podsumowanie szybkości zauroczenia głównej bohaterki w największym ciachu w miasteczku? Szybkiej niż Usain Bolt na setkę ^^ Od tych emocji, różu i brokatu bolą oczy. Przewracałam nimi tak często, że aż zaczęły mnie boleć. Właściwie nie wiem, dlaczego doczytałam tę książkę do końca. Równie dobrze mogłabym nie tracić czasu i sięgnąć po jakąś bardziej ambitną lekturę. Gdyby nie prolog „Córka żywiołu” dostałaby u mnie 0 gwiazdek na 5. Z każdą stroną robiło się coraz gorzej. Cieszę się tylko, że wydałam na „Córkę” jedynie 10 zł w Biedronce, a nie okładkowe trzydzieści kilka.

Nie jest to książka, którą chciałabym komukolwiek polecić. O zgrozo, jest więcej części… Ja oczywiście mówię pas i lecę zagłębić się w inny, książkowy świat. 🙂

Advertisements